Komentarze są wyłączone dla tego posta

500-lecie Reformacji – Czy Prawda nadal ma znaczenie?

 

500-lecie Reformacji – Czy Prawda nadal ma znaczenie?

 

31 października 1517  mnich zakonu augustianów Marcin Luter (doktor Nowego Testamentu) przybił do drzwi kościoła w Winterberdze 95 tez dotyczących handlu odpustami. Bezpośrednim tego powodem była misja, którą prowadził dominikanin Jan Tetzel na terenie Niemiec, który sprzedając odpusty, zbierał pieniądze na budowę Bazyliki św. Piotra w Rzymie. To właśnie Tetzel był autorem znanego wówczas powiedzenia usprawiedliwiającego jego działalność: „Gdy tylko złoto w misce zadzwoni, do nieba jakaś duszyczka pogoni”.  (niem. Sobald der Gülden im Becken klingt im huy die Seel im Himmel springt). Luter w sformułowanych przez siebie tezach sprzeciwił się tej praktyce a także wezwał do dysputy akademickiej na tematy dotyczące spraw zbawienia i praktyki kościelnej.

 

To wystąpienie było katalizatorem wydarzeń, które rozgrywały się przez następnych kilkadziesiąt lat w całej Europie, a później także na innych kontynentach, określanych dziś przez nas jako REFORMACJA. W jej wyniku, w powstających kościołach protestanckich, dokonała się przemiana teologiczna, polegająca na powrocie do nauki Biblii. Odrzucono narosłe w średniowieczu dogmaty z nią niezgodne, a w wielu dziedzinach teologii powrócono do nauczania prawd Nowego Testamentu. Reformacja sformułowała, a precyzyjniej mówiąc przywróciła do życia, zasadnicze tezy dotyczące pobożności. Jest to pięć głównych zasad protestantyzmu.

 

  • Sola scriptura – tylko Pismo Święte jest źródłem pochodzenia teologii, ustalania doktryn i nauczania ludzi. Tylko Pismo Święte (Biblia), jest natchnione przez Boga. Żadna ludzka tradycja nie ma takiego znaczenia ani takiej mocy, aby była ona normą życia i wiary.

 

  • Sola fide – tylko wiara. Zbawienie człowieka odbywa się na podstawie wiary w zbawczą moc ofiary Chrystusa.  „Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków” (Ef. 2,8-9). Uczynki nie mogą zbawić człowieka.

 

  • Sola gratia – tylko łaska. Zbawienie jest niezasłużonym darem danym człowiekowi od Boga poprzez Jezusa Chrystusa. Uczynki nie mogą zapracować na przychylność, Bóg sam działa dla dobra człowieka.

 

  • Solus Christus – oznacza, że jedynym pośrednikiem między człowiekiem a Bogiem jest Jezus Chrystus. „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” (1 Tym. 2,5) Zbawienie nie może odbyć się za innym pośrednictwem. Oznacza to odrzucenie tradycyjnego pośrednictwa „świętych” i Marii.
  • Soli Deo gloria – chwała należy się wyłącznie Bogu. Ta zasada oznacza że obiektem czci i kultu, uwielbienia i wywyższenia może być jedynie Bóg. Oznacza to odrzucenie kultu maryjnego, a także kultu świętych i aniołów jako nie mających żadnego uzasadnienia w Biblii. Oznacza to także odrzucenie kultu figur, obrazów i relikwii.

 

Wystąpieniu Marcina Lutra przyświecał jeden zasadniczy cel: zreformować wiarę i praktykę Kościoła. Niestety ze względu na odrzucenie jego postulatów przez papieża a później Sobór Trydencki doszło do powstania nowych kościołów najpierw w Europie a później na całym świecie.

 

Historia kościołów protestanckich nie jest wolna od błędów. Jednak zasadnicze pytanie, dzisiaj w 500-lecie Reformacji, brzmi: Czy było warto? Szczególnie w Polsce, gdzie chrześcijanie z kościołów protestanckich niemal na co dzień spotykają się z zarzutami, że samo ich istnienie rozbija rodziny, społeczeństwo i samo chrześcijaństwo. Jaki jest więc sens naszego istnienia i działania? Czy warto narażać się na zarzuty odstąpienia od jedynego właściwego w oczach naszych rodaków kościoła i praktykować swoją wiarę w innym miejscu? Czy może lepiej się nie zgadzać w duszy z nauczaniem nie do zaakceptowania ale nie obnosić się z tym nie narażając się na ostracyzm społeczny?

 

Wśród nielicznych w naszym kraju sposobów uczczenia jubileuszu 500-lecia Reformacji Poczta Polska wypuściła okolicznościowy znaczek i kolekcjonerską kopertę, które upamiętniają to wydarzenie.

Na znaczku umieszczono pierwsze zdanie ze wstępu do 95 tez ks. dra Marcina Lutra: „Miłość do prawdy i pragnienie ujawnienia jej są przyczyną, że zamierza się przeprowadzić w Wittenberdze dysputę nad niżej podanymi tezami”.

Myślę, że owe słowa uzasadniające zorganizowanie dysputy teologicznej 500 lat temu, są nadal dla chrześcijan nurtu protestanckiego powodem służenia Bogu. Miłość do Prawdy musi być stawiana ponad słabymi życiowymi kompromisami, które czasami wygrywają w ważnych sprawach. Miłość do Prawdy ponad poddanie się takim czy innym naciskom. Miłość do Prawdy, która naprawdę ma znaczenie.

 

Jezus powiedział: „Poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi”. (Ew. Jana 8,32) Osobiście doświadczyłem uwalniającej mocy Prawdy. Wiem też, że opowiedzenie się za nią ma swoją cenę do zapłacenia w życiu – ale warto ponieść koszt.

 

Jestem głęboko przekonany o tym, że tezy postawione przez Reformatorów nie utraciły niczego ze swojej aktualności. Są nadal ważne, rzucają wyzwanie człowiekowi i prowadzą do poddania się najwyższemu autorytetowi – Wszechmocnemu Bogu – Ojcu, Jezusowi i Duchowi Świętemu. Nadal, jak średniowieczni Reformatorzy, rozpoznajemy wyjątkowy autorytet w Piśmie Świętym. Nadal musimy decydować czy iść za większością czy za Prawdą.

 

Marcin Luter, Jan Kalwin, Ulryk Zwingli czy polak Jan Łaski – najwięksi Reformatorzy Kościoła – są moimi osobistymi bohaterami wiary. Zdobyli się na odwagę i mądrość, które do dzisiaj przynoszą nam pożytek. Zapoczątkowali sprawy  których skutków, nawet nieświadomie, doświadczamy także dziś. Dostęp do Pisma Świętego w naszym ojczystym języku to ich zasługa. Pokazali całym swoim życiem, że Prawda ma znaczenie.

 

Życzę wszystkim Szczęśliwego Święta 500-lecia Reformacji.

 

Pastor Andrzej Urgacz

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.